Książki

czyli Wasze hobby, pasje, przepisy na dobrze spędzony czas...
Sucha
Drug stopień puzzlomaniactwa
Drug stopień puzzlomaniactwa
Posty: 84
Rejestracja: 17 sty 2018, 13:43
Lokalizacja: Katowice

Re: Książki

Post autor: Sucha » 22 lut 2018, 11:32

Ann999 pisze:
22 lut 2018, 11:25
(...)
ja jako nastolatka uwielbiałam horrory Mastertona :)
na poczatku lat 90-tych, kiedy Amber zaczął wydawać jego horrory to było objawienie. Miałam wersje Manitou i Wyklętego tak zaczytane, że każda kartka latała odzielnie :D
Miałam dokładnie tak samo, jako nastolatka przeczytałam wszystkie książki Mastertona dostępne w bibliotece. A później dorosłam. ;-P gdzieś tak koło 18 roku życia doszłam do wniosku, że za stara na to jestem. I więcej już nawet nie próbowałam do niego wracać. ;-)

A MgQ należy się ciastko! za dobrze posumowany wątek Pana Kinga. ;-)

MgQ
Czwarty stopień puzzlomaniactwa
Czwarty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 172
Rejestracja: 13 mar 2015, 18:07
Lokalizacja: Torzym

Re: Książki

Post autor: MgQ » 22 lut 2018, 11:50

Sucha pisze:
22 lut 2018, 11:32
A MgQ należy się ciastko! za dobrze posumowany wątek Pana Kinga. ;-)
Dziękuję za ciasteczko ;-)

Awatar użytkownika
Cyber Killer
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1864
Rejestracja: 16 paź 2016, 13:00
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Książki

Post autor: Cyber Killer » 22 lut 2018, 13:03

MgQ pisze:
22 lut 2018, 10:29
A jeżeli chodzi o nazywanie Kinga mistrzem grozy czy horroru to jednak odnosi się do tego co napisał dawno temu, ponieważ większość jego bardziej znanych "horrorów" przypada na lata 70 i 80, a wtedy pojęcie horror i to co przez to można pokazać znacznie różni się od tego co dzisiaj nazywamy horrorem. ;-)
No, a widzisz, z 2 strony Lovecraft jest ponadczasowo straszny, a pisał w latach 1920.

Ktoś wspomniał po drodze o Grahamie Mastertonie, jego ksiązki dużo bardziej przypadają mi do gustu od King'a. Bardziej podoba mi się supernatural czy cosmic horror (i jeszcze bardziej azjatycki urban horror), od jakichś małomiasteczowych amerykańskich rozterek o ich codzienności.
galeria ułożonych || wymiana/sprzedaż || puzzlowa wishlista || metryczka puzzli

Precz z szarym, jednolitym niebem, zmorą puzzli.
Niech ręka artysty triumfuje nad przeciętnością i dostarcza nam przepięknych fotomanipulacji.

MgQ
Czwarty stopień puzzlomaniactwa
Czwarty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 172
Rejestracja: 13 mar 2015, 18:07
Lokalizacja: Torzym

Re: Książki

Post autor: MgQ » 22 lut 2018, 13:31

Mi osobiście również podoba się twórczość Lovecrafta, ale jak to się mówi dla każdego coś dobrego, więc dobrze, że jest w czym wybierać, jeżeli chodzi o ten gatunek literacki:)

ridibunda
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 468
Rejestracja: 04 lut 2017, 11:55
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Książki

Post autor: ridibunda » 22 lut 2018, 17:01

[/quote]

ja jako nastolatka uwielbiałam horrory Mastertona :)
na poczatku lat 90-tych, kiedy Amber zaczął wydawać jego horrory to było objawienie. Miałam wersje Manitou i Wyklętego tak zaczytane, że każda kartka latała odzielnie :D
[/quote]

:) Widzicie, jak pięknie się różnimy.

Awatar użytkownika
Junka
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1487
Rejestracja: 14 sty 2016, 20:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Książki

Post autor: Junka » 01 mar 2018, 15:49

Junka pisze:
22 lut 2018, 9:13
ridibunda pisze:
22 lut 2018, 9:05
Dokładanie tak, Junka!
Ja już przeczytałam "Śpiące królewny". Początek podobał mi się bardzo, koniec - akcja w wiezieniu trochę mnie znużyła. Ciekawa jestem jednej rzeczy, nie wiem, czy przeoczyłam to ja, czy King - jak przeczytasz, to się odezwij, zapytam Cię o coś.
Odezwę się, zaintrygowałaś mnie :D
Hej, skończyłam czytać, więc śmiało do mnie pisz tutaj lub na priv :)
Aktualnie układam Clementoni Tabun koni 13200: viewtopic.php?f=226&t=5301

ridibunda
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 468
Rejestracja: 04 lut 2017, 11:55
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Książki

Post autor: ridibunda » 03 mar 2018, 18:36

Junka pisze:
01 mar 2018, 15:49
Junka pisze:
22 lut 2018, 9:13
Odezwę się, zaintrygowałaś mnie :D
Hej, skończyłam czytać, więc śmiało do mnie pisz tutaj lub na priv :)
[/quote]

Uwaga, ci którzy chcą czytać, a nie chcą wiedzieć o treści książki, niech dalej nie czytają!
Hej, powiedz mi, jak została rozwiązana różnica w czasie pomiędzy rzeczywistością a światem za drzewem? Przecież tam czas dużo szybciej biegł, wiec jak te kobiety wróciły, to były starsze, np. było to widać na dyrektorce wiezienia, która w dodatku miała raka widocznego już po drugiej stronie - no to zrozumiałe. Dzieci urodzone wróciły z powrotem, np. Andy - no ok, nie było go wcześniej, urodził się i wrócił, niech będzie. Ale co z dziećmi, które tam rosły? Mała Platinum na początku miała kilka miesięcy, w czasie pobytu po drugiej stronie drzewa zaczęła już chodzić - no i wraca, tak naprawdę po kilku dniach, i co... z powrotem jest niemowlakiem? czy zostaje taka, jak urosła? co z wiekiem innych kobiet i dziewczynek? Ja nie wiem, przeoczyłam wytłumaczenie czy wytłumaczenia po prostu nie było?
No powiem Ci, kupy mi się to nie trzyma... Na początku bardzo mi się ta książka podobała, ale potem było coraz gorzej - coraz bardziej zagmatwane i coraz bardziej naciągane to zakończenie...

Awatar użytkownika
Junka
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1487
Rejestracja: 14 sty 2016, 20:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Książki

Post autor: Junka » 05 mar 2018, 11:58

ridibunda pisze:
03 mar 2018, 18:36
Uwaga, ci którzy chcą czytać, a nie chcą wiedzieć o treści książki, niech dalej nie czytają!
Hej, powiedz mi, jak została rozwiązana różnica w czasie pomiędzy rzeczywistością a światem za drzewem? Przecież tam czas dużo szybciej biegł, wiec jak te kobiety wróciły, to były starsze, np. było to widać na dyrektorce wiezienia, która w dodatku miała raka widocznego już po drugiej stronie - no to zrozumiałe. Dzieci urodzone wróciły z powrotem, np. Andy - no ok, nie było go wcześniej, urodził się i wrócił, niech będzie. Ale co z dziećmi, które tam rosły? Mała Platinum na początku miała kilka miesięcy, w czasie pobytu po drugiej stronie drzewa zaczęła już chodzić - no i wraca, tak naprawdę po kilku dniach, i co... z powrotem jest niemowlakiem? czy zostaje taka, jak urosła? co z wiekiem innych kobiet i dziewczynek? Ja nie wiem, przeoczyłam wytłumaczenie czy wytłumaczenia po prostu nie było?
No powiem Ci, kupy mi się to nie trzyma... Na początku bardzo mi się ta książka podobała, ale potem było coraz gorzej - coraz bardziej zagmatwane i coraz bardziej naciągane to zakończenie...
Szczerze Ci powiem, że w ogóle nie zwróciłam na to uwagi, zaś coś innego mnie zastanowiło, ale o tym za chwilę.
Nie kojarzę, żeby w książce poruszona była kwestia upływu czasu przy powrocie przez Drzewo. Skłaniałabym się do tego, że czas, który upłynął po drugiej stronie jest uwzględniony. Oczywiście nie ma sensu, abyśmy wszystko próbowały zrozumieć i zracjonalizować - w końcu to opowieść z pogranicza fantasy.

To, nad czym z kolei ja rozmyślałam, to sytuacja, w której kobiety zadecydowałyby, że jednak nie wrócą. Co stałoby się z ich ciałami po "normalnej" stronie?
Aktualnie układam Clementoni Tabun koni 13200: viewtopic.php?f=226&t=5301

ridibunda
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 468
Rejestracja: 04 lut 2017, 11:55
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Książki

Post autor: ridibunda » 05 mar 2018, 16:13

Chyba by po prostu zostały w kokonach...
No pogmatwał to trochę pan King, no ale jak piszesz, w końcu to fikcja:)
Żałuję trochę, że ten koniec taki nijaki, bo zapowiadało się świetnie.
Ja nie mam teraz niczego nowego do czytania, wiec wyciągłam "Lśnienie" - i to jest to!
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Junka
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1487
Rejestracja: 14 sty 2016, 20:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Książki

Post autor: Junka » 06 mar 2018, 8:24

ridibunda pisze:
05 mar 2018, 16:13
Ja nie mam teraz niczego nowego do czytania, wiec wyciągłam "Lśnienie" - i to jest to!
Ja co jakiś czas aktualizuję listę książek do przeczytania i systematycznie punkt po punkcie realizuję. Mam jednak też kilka pozycji (głównie kilkutomowe serie), które chcę ponownie przeczytać. A tu puzzle "trzeba" jeszcze układać.. ;)
Aktualnie układam Clementoni Tabun koni 13200: viewtopic.php?f=226&t=5301

ridibunda
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 468
Rejestracja: 04 lut 2017, 11:55
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Książki

Post autor: ridibunda » 06 mar 2018, 17:59

Junka pisze:
06 mar 2018, 8:24
A tu puzzle "trzeba" jeszcze układać.. ;)
No dokładnie, dokładnie!
I do pracy chodzić, praca wybitnie mi przeszkadza w czytaniu i układaniu puzzli :lol:

Awatar użytkownika
kokolka3
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Posty: 3
Rejestracja: 25 lut 2018, 14:32

Re: Książki

Post autor: kokolka3 » 06 mar 2018, 21:17

Ciekawe propozycje ja dokładam Ubeka Romanowskiego. Oczywiście w międzyczasie układanie puzzli ;)

Awatar użytkownika
Cirizrivii
Drug stopień puzzlomaniactwa
Drug stopień puzzlomaniactwa
Posty: 79
Rejestracja: 19 lut 2018, 11:21
Lokalizacja: Wrocław/Krasnystaw

Re: Książki

Post autor: Cirizrivii » 07 mar 2018, 23:06

To ja wejdę z czymś innym. Obecnie czytam powieść historyczną z elementami fantastycznymi: "Egipcjanin Sinuhe" Mika Waltari. Coś w stylu "Narrenturm" Sapkowskiego- tło, postacie, wydarzenia historyczne i w to wplecione losy fikcyjnego bohatera, który ma styczność z tym światem. Jeśli ktoś lubi starożytny Egipt i nie ma co czytać na ten czas, polecam :D

Awatar użytkownika
Junka
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1487
Rejestracja: 14 sty 2016, 20:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Książki

Post autor: Junka » 08 mar 2018, 8:03

Cirizrivii pisze:
07 mar 2018, 23:06
To ja wejdę z czymś innym. Obecnie czytam powieść historyczną z elementami fantastycznymi: "Egipcjanin Sinuhe" Mika Waltari. Coś w stylu "Narrenturm" Sapkowskiego- tło, postacie, wydarzenia historyczne i w to wplecione losy fikcyjnego bohatera, który ma styczność z tym światem. Jeśli ktoś lubi starożytny Egipt i nie ma co czytać na ten czas, polecam :D
Dopisane do listy!
Aktualnie układam Clementoni Tabun koni 13200: viewtopic.php?f=226&t=5301

nortonka
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Posty: 21
Rejestracja: 17 mar 2018, 19:21

Re: Książki

Post autor: nortonka » 23 mar 2018, 17:02

Ja uwielbiam czytać kryminały. Właściwie po nic innego nie sięgam.

mazgdn
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Posty: 21
Rejestracja: 16 lut 2017, 8:41

Re: Książki

Post autor: mazgdn » 24 mar 2018, 15:27

Ja od siebie polecam serie zwiadowcy i spin off drużyna Johna flanaganna czytam już tak od podstawówki i do dzisiaj mi zostało polecam.

Awatar użytkownika
Vicky
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 780
Rejestracja: 13 kwie 2016, 23:44

Re: Książki

Post autor: Vicky » 29 mar 2018, 22:14

Przyznać się muszę, że niestety, ale w zeszłym roku to mało przeczytałem książek :oops: (w całości, bo tych zaczętych miałem kilka, ale jakoś w większości szybko zmieniałem obiekt zainteresowania). W tym roku postanowiłem to zmienić i już na starcie, bo po upływie ledwie kwartału mam za sobą 7 pozycji.
Ostatnio mocno wciągnęły mnie książki z serii "Naokoło świata", wydawanej przez ISKRY. Są to po części powieści podróżnicze, po części popularno-naukowe, po części tzw. "życiówki". Wiele z nich napisano i wydano 40, 50, a nawet 60 lat temu. Zatem w minionym "okresie", który nieraz wymuszał odpowiednią obróbkę tematu i języka. Ale mnie to nie przeszkadza. Nawet z sentymentem stwierdzam, że fachowość i staranność tamtych wydań częstokroć bije na głowę te współczesne (lub ich wznowienia).
Dziś skończyłem lekturę Tenzing - "Człowiek Everestu". Gorąco polecam tę książkę miłośnikom gatunku alpinizm, himalaizm, na który w ostatnich latach, za sprawą kilku głośnych wydarzeń znów zapanował wielki boom czytelniczy. Z kilkoma z nich sam zresztą się zetknąłem. Niemniej od razu powiem, że różnica jest kolosalna. Oczywiście na korzyść wspomnianego wyżej tytułu. Myślę, że jej największą zaletą jest: prostolinijność, szczerość (nawet taka naiwna) i prawdziwość. Bo to jest prawdziwa opowieść o człowieku, który całe swe życie żył "w cieniu" tej góry i która na koniec dała mu tak wiele, dała coś, czego nikt inny (spośród innych alpinistów - nawet największych: Messner, czy Kukuczka) nie doświadczył nawet w ułamku tego, co dane było przeżyć Tenzingowi.

Gorąco polecam, tą książkę, jak i inne z tej serii. (zwłaszcza z początku).

P.S. W opozycji podam dla przykładu niedawno przeczytaną "Kolej podziemną" (ponoć ostatnie amerykańskie arcydzieło literackie), która mnie osobiście ogromnie rozczarowała. No ale to dwie całkiem odrębne lektury... :)
Ogłoszenia:
Aktualnie na sprzedaż: :arrow: Jarmark Puzzli; oraz Ankieta: :arrow: Temat na 100!

Awatar użytkownika
jagabaga
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 2093
Rejestracja: 16 gru 2015, 12:31
Lokalizacja: Miasto Kiepury i... Gierka;-)

Re: Książki

Post autor: jagabaga » 30 mar 2018, 9:08

Vicky pisze:
29 mar 2018, 22:14
Ostatnio mocno wciągnęły mnie książki z serii "Naokoło świata", wydawanej przez ISKRY. Są to po części powieści podróżnicze, po części popularno-naukowe, po części tzw. "życiówki". Wiele z nich napisano i wydano 40, 50, a nawet 60 lat temu. Zatem w minionym "okresie", który nieraz wymuszał odpowiednią obróbkę tematu i języka. Ale mnie to nie przeszkadza. Nawet z sentymentem stwierdzam, że fachowość i staranność tamtych wydań częstokroć bije na głowę te współczesne (lub ich wznowienia).
Dziś skończyłem lekturę Tenzing - "Człowiek Everestu". Gorąco polecam tę książkę miłośnikom gatunku alpinizm, himalaizm, na który w ostatnich latach, za sprawą kilku głośnych wydarzeń znów zapanował wielki boom czytelniczy. Z kilkoma z nich sam zresztą się zetknąłem. Niemniej od razu powiem, że różnica jest kolosalna. Oczywiście na korzyść wspomnianego wyżej tytułu. Myślę, że jej największą zaletą jest: prostolinijność, szczerość (nawet taka naiwna) i prawdziwość. Bo to jest prawdziwa opowieść o człowieku, który całe swe życie żył "w cieniu" tej góry i która na koniec dała mu tak wiele, dała coś, czego nikt inny (spośród innych alpinistów - nawet największych: Messner, czy Kukuczka) nie doświadczył nawet w ułamku tego, co dane było przeżyć Tenzingowi.
To propozycje jak najbardziej dla mnie :)
# Moja puzzloteka
# Moje puzzlowe podium: * Przywołanie morza * Zegar * Mezzo Goddess *

Emilia
Drug stopień puzzlomaniactwa
Drug stopień puzzlomaniactwa
Posty: 84
Rejestracja: 07 lis 2017, 0:09

Re: Książki

Post autor: Emilia » 20 kwie 2018, 21:48

nortonka pisze:
23 mar 2018, 17:02
Ja uwielbiam czytać kryminały. Właściwie po nic innego nie sięgam.
W takim razie polecam Jeffery'ego Deavera.
Z ostatnio skończonych zachwyciłam się "Przeminęło z wiatrem" - 1135 stron, a z chęcią przeczytałabym kolejne 1000. Filmu nie widziałam, więc nie miałam popsutej frajdy z poznawania fabuły. Popłakałam się jak idiotka.
Przeczytałam też w końcu "Zabić drozda". Książka jedyna w swoim rodzaju, niezwykle mądra, o świetnej narracji.
A na koniec "Trafny wybór" J.K.Rowling. 500 stron drobnym druczkiem, genialnie opisane spectrum ludzkich charakterów.

Awatar użytkownika
Imp
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 618
Rejestracja: 20 lip 2015, 13:35

Re: Książki

Post autor: Imp » 21 kwie 2018, 20:24

Emilia pisze:
20 kwie 2018, 21:48
nortonka pisze:
23 mar 2018, 17:02
Ja uwielbiam czytać kryminały. Właściwie po nic innego nie sięgam.
W takim razie polecam Jeffery'ego Deavera.
Z ostatnio skończonych zachwyciłam się "Przeminęło z wiatrem" - 1135 stron, a z chęcią przeczytałabym kolejne 1000. Filmu nie widziałam, więc nie miałam popsutej frajdy z poznawania fabuły. Popłakałam się jak idiotka.
Przeczytałam też w końcu "Zabić drozda". Książka jedyna w swoim rodzaju, niezwykle mądra, o świetnej narracji.
A na koniec "Trafny wybór" J.K.Rowling. 500 stron drobnym druczkiem, genialnie opisane spectrum ludzkich charakterów.
A z 'naszego podwórka' polecam Remigiusza Mroza, zwłaszcza serię o Chyłce i Zordonie. Świetna akcja kryminalna i mnóstwo humoru.

nortonka
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Posty: 21
Rejestracja: 17 mar 2018, 19:21

Re: Książki

Post autor: nortonka » 28 kwie 2018, 19:34

Imp pisze:
21 kwie 2018, 20:24
Emilia pisze:
20 kwie 2018, 21:48
nortonka pisze:
23 mar 2018, 17:02
Ja uwielbiam czytać kryminały. Właściwie po nic innego nie sięgam.
W takim razie polecam Jeffery'ego Deavera.
Z ostatnio skończonych zachwyciłam się "Przeminęło z wiatrem" - 1135 stron, a z chęcią przeczytałabym kolejne 1000. Filmu nie widziałam, więc nie miałam popsutej frajdy z poznawania fabuły. Popłakałam się jak idiotka.
Przeczytałam też w końcu "Zabić drozda". Książka jedyna w swoim rodzaju, niezwykle mądra, o świetnej narracji.
A na koniec "Trafny wybór" J.K.Rowling. 500 stron drobnym druczkiem, genialnie opisane spectrum ludzkich charakterów.
A z 'naszego podwórka' polecam Remigiusza Mroza, zwłaszcza serię o Chyłce i Zordonie. Świetna akcja kryminalna i mnóstwo humoru.
Deavera nigdy nie miałam okazji czytać pomimo tego, że autor jest bardzo znany. Będę musiała to kiedyś nadrobić 😊 Natomiast co do Mroza...przeczytałam Behawiorystę i na ten moment nie mam zamiaru sięgać po jego inne książki. Kiedyś może dam mu szansę i sięgnę po serię o Chyłce, o której wspominasz, bo akurat te książki mają dobrą opinię. Ja Wam za to polecam kryminały włoskiego autora - Donato Carrisi, zwłaszcza Zaklinacza.

ridibunda
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 468
Rejestracja: 04 lut 2017, 11:55
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Książki

Post autor: ridibunda » 29 kwie 2018, 9:07

Emilia pisze:
20 kwie 2018, 21:48
nortonka pisze:
23 mar 2018, 17:02
Ja uwielbiam czytać kryminały. Właściwie po nic innego nie sięgam.
W takim razie polecam Jeffery'ego Deavera.
Z ostatnio skończonych zachwyciłam się "Przeminęło z wiatrem" - 1135 stron, a z chęcią przeczytałabym kolejne 1000. Filmu nie widziałam, więc nie miałam popsutej frajdy z poznawania fabuły. Popłakałam się jak idiotka.
Przeczytałam też w końcu "Zabić drozda". Książka jedyna w swoim rodzaju, niezwykle mądra, o świetnej narracji.
A na koniec "Trafny wybór" J.K.Rowling. 500 stron drobnym druczkiem, genialnie opisane spectrum ludzkich charakterów.
"Przeminęło z wiatrem" jest super, dużo lepsza książka niż film.
"Zabić drozda" to jedna z książek, która u mnie jest w ścisłej czołówce hitów. To jest tak przejmująca, mądra, ciepła, okrutna i tragiczna opowieść, że trudno mi znaleźć słowa, by ją opisać. Mam w domu, wracam co jakiś czas. Ja przy niej płaczę jak idiotka, za każdym razem.

Emilia
Drug stopień puzzlomaniactwa
Drug stopień puzzlomaniactwa
Posty: 84
Rejestracja: 07 lis 2017, 0:09

Re: Książki

Post autor: Emilia » 29 kwie 2018, 11:48

I słusznie. Nie wstydźmy się płakać jak idiotki przy pięknej literaturze.

Awatar użytkownika
Mrs_Wayne
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 572
Rejestracja: 15 lis 2017, 11:44
Lokalizacja: Kwidzyn/Gdańsk

Re: Książki

Post autor: Mrs_Wayne » 01 maja 2018, 19:53

Ja bym nie nazwala tego idiotyzmem ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jeżeli nie puzzle to....”