NBA - lata 90

czyli Wasze hobby, pasje, przepisy na dobrze spędzony czas...
kwojciu
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 304
Rejestracja: 20 sty 2017, 13:38
Lokalizacja: Szamotuły, wielkopolska

NBA - lata 90

Post autor: kwojciu » 21 lut 2017, 1:54

Kolekcjonuje mecze NBA z lat 90( Uwielbiam CHICAGO BULLS) Mecze Jordana znam na pamięć ;)
Poza filmikami z najlepszych zagrań MJ najbardziej uwielbiam te dwa...

Ostatni rzut dla Chicago....

https://youtu.be/AO0TGspNEtc

Podziękowania...ZAWSZE łza się w oku kręci

https://youtu.be/nt-po0S6xbE

Sam grałem ładnych parę lat
Czy jest tu fan koszykówki? ;)

Awatar użytkownika
Dawid
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 918
Rejestracja: 19 sie 2015, 2:57
Lokalizacja: KRK/WRO

Re: NBA - lata 90

Post autor: Dawid » 21 lut 2017, 2:38

Zawsze lubiłem tego pana, który się tam w tle przewija - Steve'a Kerra :) Celność miał imponującą i był bezcenny jako 6th man. No i wiedział, jak sobie kluby dobierać ;)

Pewnie, że kibicowałem. Chociaż co to było za kibicowanie - NBA 2x w tygodniu na TVP2 z komentarzem kompletnie niezorientowanego w koszykówce Dariusza Szpakowskiego. No ale miałem nawet czapeczkę Chicago Bulls (oryginalną z siedmioma szwami!) :lol:
A już bardziej świadome kibicowanie to Boston Celtics. Apogeum przypadło na wielką trójkę - Pierce, Garnett i Allen (chociaż okazało się, że kluczowi w kontekście tytułu byli nie ci trzej, ale czwarty i piąty - Rondo i Perkins). Oglądałem wtedy większość meczów sezonu zasadniczego i WSZYSTKIE spotkania Play-off. Ze wstydem muszę przyznać, że jak się Boston rozsypał, to przestałem intensywnie śledzić. Teraz od czasu do czasu włączę sobie nocą mecz, ale jakieś to takie... No brakuje mi tam tego Pierce'a albo kogokolwiek, kogo bym kojarzył ;)

Teraz to głównie kibicuję koszykarskiej Legii w 1. lidze :)
W 2018: 4 pudełka / 2400 elementów

kwojciu
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 304
Rejestracja: 20 sty 2017, 13:38
Lokalizacja: Szamotuły, wielkopolska

Re: NBA - lata 90

Post autor: kwojciu » 21 lut 2017, 9:21

Dawid pisze:Zawsze lubiłem tego pana, który się tam w tle przewija - Steve'a Kerra :) Celność miał imponującą i był bezcenny jako 6th man. No i wiedział, jak sobie kluby dobierać ;)

Pewnie, że kibicowałem. Chociaż co to było za kibicowanie - NBA 2x w tygodniu na TVP2 z komentarzem kompletnie niezorientowanego w koszykówce Dariusza Szpakowskiego. No ale miałem nawet czapeczkę Chicago Bulls (oryginalną z siedmioma szwami!) :lol:
A już bardziej świadome kibicowanie to Boston Celtics. Apogeum przypadło na wielką trójkę - Pierce, Garnett i Allen (chociaż okazało się, że kluczowi w kontekście tytułu byli nie ci trzej, ale czwarty i piąty - Rondo i Perkins). Oglądałem wtedy większość meczów sezonu zasadniczego i WSZYSTKIE spotkania Play-off. Ze wstydem muszę przyznać, że jak się Boston rozsypał, to przestałem intensywnie śledzić. Teraz od czasu do czasu włączę sobie nocą mecz, ale jakieś to takie... No brakuje mi tam tego Pierce'a albo kogokolwiek, kogo bym kojarzył ;)

Teraz to głównie kibicuję koszykarskiej Legii w 1. lidze :)
Steve Kerr teraz to najlepszy trener i ma lepszego zastępcę(Curry) chociaż mi taki styl grania Golden Warriors w ogóle nie odpowiada, te dzisiejsze NBA ma się nijak do dawnych czasów, ja po rozpadzie Chicago kibicowałem Portland (ekipa na miarę CHICAGO ale okazało sie, że za dużo gwiazd w jednym teamie) NBA w TVP2 to było coś wspaniałego, tam nie komentował Szpakowski tylko Szaranowicz i Ryszard Łabędź tworząc magiczne HEJ HEJ TU NBA ;)

Awatar użytkownika
Dawid
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 918
Rejestracja: 19 sie 2015, 2:57
Lokalizacja: KRK/WRO

Re: NBA - lata 90

Post autor: Dawid » 21 lut 2017, 13:33

Z tym Portland to nie powiedziałbym, że chodziło o zbyt wiele gwiazd. Jeśli tak, to Chicago, czy wspomniany przeze mnie Boston też nie odnieśliby żadnych sukcesów - tam przecież było więcej gwiazd i to takich prawdziwych. A problemem Portland było to, że w jednej drużynie zebrali się najwięksi kretyni z całej NBA. Chociaż największym kretynem to musiał być ich GM, bo wrzucić do jednej ekipy Randolpha, Wellsa, Wallace'a i Telfaira (ten to chyba później doszedł) to trzeba się wykazać kompletnym brakiem wyobraźni. Z tamtego Portland to pamiętam bójki, trawę, jakieś gwałty... No normalnie Detroit, a nie Portland :D

Ze Szpakowskim czeski błąd - oczywiście, że Szaranowicz. Ale reszta się zgadza - on się nie znał i nie zna na koszykówce. Świetnie komentuje lekkoatletykę, fajnie skoki, ale kosz nie.
W 2018: 4 pudełka / 2400 elementów

kwojciu
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 304
Rejestracja: 20 sty 2017, 13:38
Lokalizacja: Szamotuły, wielkopolska

Re: NBA - lata 90

Post autor: kwojciu » 22 lut 2017, 9:07

Moje Portland to z tym składem

http://www.basketball-reference.com/teams/POR/2001.html

niestety pamiętny przegrany finał konferencji z lakersami w siódmym meczu gdzie prowadzili prawie 20ptk w czwartej kwarcie....

mastered
Drug stopień puzzlomaniactwa
Drug stopień puzzlomaniactwa
Posty: 54
Rejestracja: 30 sie 2016, 19:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: NBA - lata 90

Post autor: mastered » 11 mar 2017, 19:48

kwojciu pisze: Poza filmikami z najlepszych zagrań MJ najbardziej uwielbiam te dwa...
Ostatni rzut dla Chicago....
https://youtu.be/AO0TGspNEtc
A ja mam kompletnie na odwrot, bylem fanem Utah Jazz i nie nawidze tej akcji. Widzialem ten mecz na zywo, zbieralismy sie u kolegi w ogrodku, tv do okna i do bialego rana. Ostatnia akcja w meczu finalowym przy stanie 3:2, przegrali wygrany mecz. No ale Rodman udowodnił, ze byl jednym z najlepszych obroncow ever.

kwojciu
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 304
Rejestracja: 20 sty 2017, 13:38
Lokalizacja: Szamotuły, wielkopolska

Re: NBA - lata 90

Post autor: kwojciu » 11 mar 2017, 21:25

mastered pisze:
kwojciu pisze: Poza filmikami z najlepszych zagrań MJ najbardziej uwielbiam te dwa...
Ostatni rzut dla Chicago....
https://youtu.be/AO0TGspNEtc
A ja mam kompletnie na odwrot, bylem fanem Utah Jazz i nie nawidze tej akcji. Widzialem ten mecz na zywo, zbieralismy sie u kolegi w ogrodku, tv do okna i do bialego rana. Ostatnia akcja w meczu finalowym przy stanie 3:2, przegrali wygrany mecz. No ale Rodman udowodnił, ze byl jednym z najlepszych obroncow ever.
Też na żywo śledziłem :D
Rodman był debeściak ale to MJ zabrał piłkę Malone ;) i zakończył piekną historię :( :D

mastered
Drug stopień puzzlomaniactwa
Drug stopień puzzlomaniactwa
Posty: 54
Rejestracja: 30 sie 2016, 19:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: NBA - lata 90

Post autor: mastered » 13 mar 2017, 0:21

No zabrał Majkel, ale kiedyś oglądałem z nim wywiad w którym mówił, że Malone w pojedynkach z Rodmanem robił coś tam - nie pamiętam - że trzymał jakoś piłkę, czy był zbyt zaabsorbowany i dlatego się zdecydował na te zagranie. O tym, że iskrzyło niech będzie to nagranie :D
https://www.youtube.com/watch?v=OdUT3GPlGwU

Swoja drogą, to Jordan chyba powrócił jeszcze do NBA, ale bez szału.

kwojciu
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 304
Rejestracja: 20 sty 2017, 13:38
Lokalizacja: Szamotuły, wielkopolska

Re: NBA - lata 90

Post autor: kwojciu » 13 mar 2017, 13:51

mastered pisze:No zabrał Majkel, ale kiedyś oglądałem z nim wywiad w którym mówił, że Malone w pojedynkach z Rodmanem robił coś tam - nie pamiętam - że trzymał jakoś piłkę, czy był zbyt zaabsorbowany i dlatego się zdecydował na te zagranie. O tym, że iskrzyło niech będzie to nagranie :D
https://www.youtube.com/watch?v=OdUT3GPlGwU

Swoja drogą, to Jordan chyba powrócił jeszcze do NBA, ale bez szału.
Rodman to BAD BOY od czasów Detroit więc świetnie wyprowadzał z równowagi przeciwników
Kemp i Malone oraz Bricowski wiedzą o tym najlepiej :D , zresztą jak grał w Detroit gnębił Pippena oraz MJ (na szczecie Bulls wybaczyli mu jego wybryki)

Wrócił, jak to nazwał z miłości do koszykówki oraz uczyć młodszych...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jeżeli nie puzzle to....”