Gry planszowe

czyli Wasze hobby, pasje, przepisy na dobrze spędzony czas...
Awatar użytkownika
chrumcia91
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1994
Rejestracja: 18 kwie 2017, 12:52
Lokalizacja: Giżycko, Kraków

Gry planszowe

Post autor: chrumcia91 » 19 paź 2017, 14:10

o żesz....
a widze wsiąść do pociągu w kącie :D
tez gram od czasu do czasu :)

Awatar użytkownika
Dawid
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 918
Rejestracja: 19 sie 2015, 2:57
Lokalizacja: KRK/WRO

Re: steppuzle.ru - czy są chętni na wspólne zakupy?

Post autor: Dawid » 19 paź 2017, 16:23

Ann999 pisze:
19 paź 2017, 13:49
widzę że Pompeje rządzą :lol:
Tak, ex-equo z Siemiradzkim ;)
chrumcia91 pisze:
19 paź 2017, 14:10
o żesz....
a widze wsiąść do pociągu w kącie :D
tez gram od czasu do czasu :)
W tym kącie są nieograne jeszcze planszówki :) Ale ponoć WdP daje radę ;)
W 2018: 4 pudełka / 2400 elementów

Awatar użytkownika
Cyber Killer
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1862
Rejestracja: 16 paź 2016, 13:00
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: steppuzle.ru - czy są chętni na wspólne zakupy?

Post autor: Cyber Killer » 19 paź 2017, 20:47

O tak, Ticket to Ride jest świetny, na minus jedynie liczyć można to że nieszczególnie da się w to grać "pokojowo", tylko gra wymusza konflikty między grającymi. Gram w to na kompie, bo kosztuje ułamek tego co fizyczna wersja (wszystkie plansze cyfrowe łącznie taniej niż jedno pudełko planszówki ;-) ).
galeria ułożonych || wymiana/sprzedaż || puzzlowa wishlista || metryczka puzzli

Precz z szarym, jednolitym niebem, zmorą puzzli.
Niech ręka artysty triumfuje nad przeciętnością i dostarcza nam przepięknych fotomanipulacji.

Awatar użytkownika
Piotrkop
Trzeci stopień puzzlomaniactwa
Trzeci stopień puzzlomaniactwa
Posty: 125
Rejestracja: 15 wrz 2017, 16:45
Lokalizacja: Warszawa

Re: steppuzle.ru - czy są chętni na wspólne zakupy?

Post autor: Piotrkop » 19 paź 2017, 20:55

Cyber Killer pisze:
19 paź 2017, 20:47
O tak, Ticket to Ride jest świetny, na minus jedynie liczyć można to że nieszczególnie da się w to grać "pokojowo", tylko gra wymusza konflikty między grającymi. Gram w to na kompie, bo kosztuje ułamek tego co fizyczna wersja (wszystkie plansze cyfrowe łącznie taniej niż jedno pudełko planszówki ;-) ).
Ale przecież największa przyjemność to wykładanie wagoników! ;)
Pewne konflikty interesów są nieuniknione (przynajmniej w 3 graczy lub więcej), ale dotychczasowe doświadczenia pokazują, że granie przeciwko komuś niespecjalnie się opłaca, lepiej przeć naprzód. Z gierek niepokojowych polecam "Jak wściekłe psy"...

Awatar użytkownika
Cyber Killer
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1862
Rejestracja: 16 paź 2016, 13:00
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: steppuzle.ru - czy są chętni na wspólne zakupy?

Post autor: Cyber Killer » 19 paź 2017, 20:59

Ofc granie na siłę przeciwko nie działa, ale mam na myśli że prując do przodu i szybko zajmując najbardziej optymalne trasy, nieuniknione jest że żona, która gra obok się śmiertelnie obrazi, że Ty "na pewno" specjalnie robisz jej pod górkę, bo znasz wszystkie bilety na pamięć i "na pewno" wiesz jakie ona ma i teraz "specjalnie" zrobiłeś coś co szczególnie utrudni jej wypełnienie swojej trasy, i w ogóle "na pewno" oszukujesz itd... Krótko mówiąc - nie grać z osobami, które chcą przyjaznej gry, bo tu nawet nie próbując robi się rzeczy przeciwko innym graczom ;-).

A dla kilku plastikowych wagoników nie będę wykładać tysięcy zł (ale grałem też na papierze parę razy u innych ludzi). Takie kwoty są zarezerwowane dla RPG :-).
galeria ułożonych || wymiana/sprzedaż || puzzlowa wishlista || metryczka puzzli

Precz z szarym, jednolitym niebem, zmorą puzzli.
Niech ręka artysty triumfuje nad przeciętnością i dostarcza nam przepięknych fotomanipulacji.

Awatar użytkownika
Piotrkop
Trzeci stopień puzzlomaniactwa
Trzeci stopień puzzlomaniactwa
Posty: 125
Rejestracja: 15 wrz 2017, 16:45
Lokalizacja: Warszawa

Re: steppuzle.ru - czy są chętni na wspólne zakupy?

Post autor: Piotrkop » 19 paź 2017, 21:10

Cyber Killer pisze:
19 paź 2017, 20:59
Ofc granie na siłę przeciwko nie działa, ale mam na myśli że prując do przodu i szybko zajmując najbardziej optymalne trasy, nieuniknione jest że żona, która gra obok się śmiertelnie obrazi, że Ty "na pewno" specjalnie robisz jej pod górkę, bo znasz wszystkie bilety na pamięć i "na pewno" wiesz jakie ona ma i teraz "specjalnie" zrobiłeś coś co szczególnie utrudni jej wypełnienie swojej trasy, i w ogóle "na pewno" oszukujesz itd... Krótko mówiąc - nie grać z osobami, które chcą przyjaznej gry, bo tu nawet nie próbując robi się rzeczy przeciwko innym graczom ;-).
My z żoną umawiamy się, że każdy gra by wygrać i 'no offence', jakby coś. Chociaż zaobserwowałem, że każde z nas do końca śrubki nie dokręca i jak mu dobrze idzie to szczególnie w końcówce po cichu daje przeciwnikowi ułożyć kilka tras więcej. Dla wzajemnej satysfakcji.
Graliście w dodatek "Europa 1912"? Jeszcze więcej interakcji, podkradanie kart z magazynów i takie tam. :D

A tak w ogóle, to chyba wypadałoby z tymi dygresjami planszówkowymi przenieść się do jakiegoś osobnego wątku. Panie Adminie?

Awatar użytkownika
Marcin S. Puzzler
Administrator
Posty: 3892
Rejestracja: 17 lut 2012, 23:08
Lokalizacja: Kiedyś Cz-wa teraz spod Cz-wy :)

Re: Gry planszowe

Post autor: Marcin S. Puzzler » 19 paź 2017, 22:55

Wedle życzenia :)
I pokuszę się o krótki komentarz obrazkowy ;)Obrazek

Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
chrumcia91
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1994
Rejestracja: 18 kwie 2017, 12:52
Lokalizacja: Giżycko, Kraków

Re: Gry planszowe

Post autor: chrumcia91 » 19 paź 2017, 23:00

ja w pociagi w tamtym roku z ciotką i kuzynka prawie codziennie męczyłam, mamy kilka map, ale juz jakos i czasu nie ma i znudzilo sie..
pozniej zaczelysmy w carcassone grac
a ostatnio jak jestem z chłopakiem to w monopoly katujemy :D
jakos iedys mi monopol nie podobałsie a teraz oderwac sie nie mozemy :D

elmirka
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 314
Rejestracja: 24 kwie 2017, 8:24
Lokalizacja: Tychy

Re: Gry planszowe

Post autor: elmirka » 20 paź 2017, 7:52

Carcassone jest super, ale tak jak Chrumcia ostatnio molestowaliśmy eurobiznes, znajomi wpadli na chwilę, wyszli grubo po północy :lol: a tak to na topie jest u nas wsiąść do pociągu wersja podstawowa, do tego Kolejka z Ogonkiem, gra ktoś? Super :D

Awatar użytkownika
Czak Noris
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1144
Rejestracja: 28 sty 2016, 11:45

Re: Gry planszowe

Post autor: Czak Noris » 20 paź 2017, 8:13

Teraz planszówki są fajne, ale dla mnie mają jedną wadę: są za krótkie.
No ja wiem, że czasy są inne, wszyscy zapierdzielają jak robaczki i na hobby nie ma tyle czasu co kiedyś, ale przecież od czego są płyty hdf?
Czy ktoś z forumowych dinozaurów pamięta jeszcze stare dobre gry np. Dragona albo Noviny. Te setki (a czasami nawet tysiące) żetoników, ogromne plansze zajmujące dosłownie całą wolną przestrzeń w pokoju i zażarte bitwy toczone przez cały tydzień pod Grunwaldem, Austerlitz, na polach Pelennoru...
Puzzle to nie martini. Najlepiej je dobrze wymieszać ;)

Awatar użytkownika
chrumcia91
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1994
Rejestracja: 18 kwie 2017, 12:52
Lokalizacja: Giżycko, Kraków

Re: Gry planszowe

Post autor: chrumcia91 » 20 paź 2017, 9:30

elmirka pisze:
20 paź 2017, 7:52
Carcassone jest super, ale tak jak Chrumcia ostatnio molestowaliśmy eurobiznes, znajomi wpadli na chwilę, wyszli grubo po północy :lol: a tak to na topie jest u nas wsiąść do pociągu wersja podstawowa, do tego Kolejka z Ogonkiem, gra ktoś? Super :D
my mamy podstawową, Indie ze Szwajcarią, Wielka Brytanie z Pensylwanią, Usa
Najlepszy był motyw jak pojechal w tym roku z rodziną do Francji i Szwajcarii i jak jechalismy przez Szwajcarie to wiekszosc miast z pociągów byla po drodze i co tata nie wiedzial na co ma jechac to ja odnajdywałam sie swietnie :lol:
ponad miesiac juz nie gralismy w pociągi bo nie ma czasu, ale moze w weekend sie uda :)

Awatar użytkownika
Junka
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1424
Rejestracja: 14 sty 2016, 20:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Gry planszowe

Post autor: Junka » 20 paź 2017, 9:46

Pociągi są super! Na dodatek, pracuję w jednej ze spółek PKP, więc przy każdej rozgrywce padają stosowne komentarze ;)
Aktualnie układam Clementoni Tabun koni 13200: viewtopic.php?f=226&t=5301

Awatar użytkownika
Cyber Killer
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1862
Rejestracja: 16 paź 2016, 13:00
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Gry planszowe

Post autor: Cyber Killer » 20 paź 2017, 9:56

Czak Noris pisze:
20 paź 2017, 8:13
Teraz planszówki są fajne, ale dla mnie mają jedną wadę: są za krótkie.
No ja wiem, że czasy są inne, wszyscy zapierdzielają jak robaczki i na hobby nie ma tyle czasu co kiedyś, ale przecież od czego są płyty hdf?
Czy ktoś z forumowych dinozaurów pamięta jeszcze stare dobre gry np. Dragona albo Noviny. Te setki (a czasami nawet tysiące) żetoników, ogromne plansze zajmujące dosłownie całą wolną przestrzeń w pokoju i zażarte bitwy toczone przez cały tydzień pod Grunwaldem, Austerlitz, na polach Pelennoru...
Ależ są, obecnie też takie duże prawie-bitewniaki planszowe również. Jest ich mniej i z głowy nie podam żadnej nazwy, ale jak przeglądniesz kilka numerów Rebel Times to z pewnością znajdziesz też gry tego kalibru. One nie są super popularne niestety, bo ludzie chcą instant-gratification, a nie uczyć się zasad czy spędzać długie godziny nad grą. Ten sam kłopot mam przy RPG, że ludzie nie chcą grać, bo to dla nich "wysiłek" :-/.
galeria ułożonych || wymiana/sprzedaż || puzzlowa wishlista || metryczka puzzli

Precz z szarym, jednolitym niebem, zmorą puzzli.
Niech ręka artysty triumfuje nad przeciętnością i dostarcza nam przepięknych fotomanipulacji.

Awatar użytkownika
Czak Noris
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1144
Rejestracja: 28 sty 2016, 11:45

Re: Gry planszowe

Post autor: Czak Noris » 20 paź 2017, 13:21

Masz niestety rację. Takie gry istnieją (z najbardziej znanych np. seria o bitwach Aleksandra Macedońskiego), są to jednak tytuły mocno niszowe, ale nawet one swoją skalą nie umywają się do np. Bitwy pod Austerlitz wydanej przez nieistniejącą już firmę Novina, gdzie na planszy walczyły 2-3 (a może nawet cztery) setki oddziałów. Pewnie i takie ogromne batalie są wydane, za słaby jednak jestem w temacie i ich nie znam, a szukać mi się nie chce bo... i tak bym dzisiaj nie miał z kim w takie coś zagrać.
Nigdy w sklepie z planszówkami nie widziałem żadnej symulacji bitwy. Są gry wojenne, ale tam bitwa to rzut kostką lub zagranie karty. W starych dobrych czasach do rozstrzygnięcia bitwy potrzeba było setek rzutów kością, a samo rozłożenie żetonów na planszy trwało dłużej niż rozgrywka w obecnie topowe gry :lol:
Puzzle to nie martini. Najlepiej je dobrze wymieszać ;)

Awatar użytkownika
Cyber Killer
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1862
Rejestracja: 16 paź 2016, 13:00
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Gry planszowe

Post autor: Cyber Killer » 20 paź 2017, 14:30

Zawsze jest też opcja pójść w większą skalę i grać po prostu w bitewniaki z figurkami, makietami i całymi książkami zasad. To jeśli serio czujesz potrzebę dużej bitwy z wieloma czynnikami. Koszt niestety jest dość drastyczny, przynajmniej kilka stówek na początek i na tym się wcale nie kończy.
galeria ułożonych || wymiana/sprzedaż || puzzlowa wishlista || metryczka puzzli

Precz z szarym, jednolitym niebem, zmorą puzzli.
Niech ręka artysty triumfuje nad przeciętnością i dostarcza nam przepięknych fotomanipulacji.

Awatar użytkownika
klipol
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 383
Rejestracja: 02 sty 2016, 16:26
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Gry planszowe

Post autor: klipol » 20 paź 2017, 18:25

Czak Noris pisze:
20 paź 2017, 8:13
Czy ktoś z forumowych dinozaurów pamięta jeszcze stare dobre gry np. Dragona albo Noviny. Te setki (a czasami nawet tysiące) żetoników, ogromne plansze zajmujące dosłownie całą wolną przestrzeń w pokoju i zażarte bitwy toczone przez cały tydzień pod Grunwaldem, Austerlitz, na polach Pelennoru...
O to to
Gry Grunwald 1410, Ardeny 1944 z Dragona to było coś. Albo Magia i Miecz też fajna gra. Muszę się z braćmi zgadać na partyjkę tylko co na to nasze żony :lol:
....

Awatar użytkownika
Czak Noris
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1144
Rejestracja: 28 sty 2016, 11:45

Re: Gry planszowe

Post autor: Czak Noris » 20 paź 2017, 22:01

Cyber Killer pisze:
20 paź 2017, 14:30
Zawsze jest też opcja pójść w większą skalę i grać po prostu w bitewniaki z figurkami, makietami i całymi książkami zasad. To jeśli serio czujesz potrzebę dużej bitwy z wieloma czynnikami. Koszt niestety jest dość drastyczny, przynajmniej kilka stówek na początek i na tym się wcale nie kończy.
Bitewniaki nigdy mnie nie kręciły. Bardziej nadają się (chyba) do rozgrywek w skali taktycznej, gdzie istotne jest pojedyncze drzewko lub kamień za którym można się ukryć. W takiej skali dużej bitwy z dziesiątkami tysięcy ludzi zasymulować się nie da.
klipol pisze:
20 paź 2017, 18:25
O to to
Gry Grunwald 1410, Ardeny 1944 z Dragona to było coś. Albo Magia i Miecz też fajna gra. Muszę się z braćmi zgadać na partyjkę tylko co na to nasze żony :lol:
Magia i Miecz, piękny tytuł. Miałem ze wszystkimi dodatkami. W czasach, gdy w sklepach był głównie Chińczyk i Eurobiznes, to było coś wyjątkowego.
Żony wyślijcie na zakupy, powinny być zadowolone :)

Dobra, żeby tylko nie marudzić jak stary dziadek, to powiem, że z dzisiejszych tytułów lubię Munchkina. To karcianka (których nie znoszę :lol: ), więc może nie do końca podpada pod gry planszowe, ale do piwka idealna. W pociągi grałem kilka razy, zawsze bez emocji, ale to pewnie dlatego, że zawsze przegrywałem. Osadnicy z Catanu i Carcassone podeszły mi bardziej.
Puzzle to nie martini. Najlepiej je dobrze wymieszać ;)

Awatar użytkownika
Cyber Killer
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1862
Rejestracja: 16 paź 2016, 13:00
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Gry planszowe

Post autor: Cyber Killer » 20 paź 2017, 22:20

Czak Noris pisze:
20 paź 2017, 22:01
Bitewniaki nigdy mnie nie kręciły. Bardziej nadają się (chyba) do rozgrywek w skali taktycznej, gdzie istotne jest pojedyncze drzewko lub kamień za którym można się ukryć. W takiej skali dużej bitwy z dziesiątkami tysięcy ludzi zasymulować się nie da.
Da się, ale potrzebujesz dużo więcej figurek. Bitewniaki taktyczne też są, takie na 10 vs 10 postaci itp, ale normalnie ludzie grają w to całymi armiami po setki figurek. Są nawet dedykowane stojaki żeby szybko przestawiać figurki po całe oddziały z miejsca na miejsce. Ofc koszt takiej bitwy astronomiczny, no ale hobby to hobby :-).
galeria ułożonych || wymiana/sprzedaż || puzzlowa wishlista || metryczka puzzli

Precz z szarym, jednolitym niebem, zmorą puzzli.
Niech ręka artysty triumfuje nad przeciętnością i dostarcza nam przepięknych fotomanipulacji.

Awatar użytkownika
Czak Noris
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1144
Rejestracja: 28 sty 2016, 11:45

Re: Gry planszowe

Post autor: Czak Noris » 20 paź 2017, 23:02

Jeśli te setki figurek przedstawiają setki żołnierzy to jeszcze nie jest to bitwa pod Grunwaldem, gdzie na polu o powierzchni kilkunastu kilometrów kwadratowych walczyło ze 40 tys. chłopa. Jeśli jednak są jakieś bitewniaki pozwalające rozgrywać bitwy w dużej skali, czyli takie, w których jedna figurka to nie jeden żołnierz, a cały liczący setki ludzi oddział, to są to gry dla mnie, bo nie ma znaczenia, czy przesuwam na planszy kilkaset żetonów, czy poruszam kilkaset figurek. Tylko że z figurkami jest tak jak piszesz, są cholernie drogie. A do tego trzeba je jeszcze fajnie pomalować, w czym nigdy nie byłem za dobry.

Nie wiem, czy wyrażam się jasno, o co mi chodzi. Może przykład z gier komputerowych nieco to wyjaśni. Jest seria Total War, gdzie rozgrywamy wielkie bitwy z udziałem kilku tysięcy żołnierzy. Jest też seria Close Combat, gdzie dowodzimy pojedynczymi czołgami i drużynami żołnierzy. I choć w jednym i drugim tytule mamy na polu bitwy po około 20 oddziałów, gra się trochę inaczej i to trochę robi mi różnicę. Seria Close Sombat jest fajna, ale Total War fajniejsza.
Puzzle to nie martini. Najlepiej je dobrze wymieszać ;)

Awatar użytkownika
Cyber Killer
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1862
Rejestracja: 16 paź 2016, 13:00
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Gry planszowe

Post autor: Cyber Killer » 21 paź 2017, 8:04

Rozumiem co masz na myśli, chociaż bitwy na tysiące osób raczej są częścią historii, dzisiaj nie ma żadnej wojny rozgrywanej w ten sposób.

A w bitewniakach są opcje że 1 figurka przestawia X jednostek, czasem są też figurki gdzie na 1 stojaku tłoczy się grupka osób, żeby lepiej oddawać że to wielokrotne postacie są. Są też do tego odpowiednie zasady oczywiście. Szczegółów nie podam z kapelusza, bo to nie moja dziedzina, ale jak pogrzebiesz w internetach to z pewnością znajdziesz. Znajomy się z rok-dwa temu napalił na jakiegoś bitewniaka w realiach wojen napoleońskich, więc są też takie normalnie historyczne. A figurki już pomalowane można kupić z 2 ręki, jest też wielu modelarzy, którzy za kasę montują i malują figurki. Tak, bitewniaki to kosztowna zabawa :-).

Wracając do tematu planszówek, wojenne planszówki jednak wcale takie rzadkie nie są, Rebel ma ponad 400 pozycji, wygląða że ten wydawca specjalizuje się w żetonowych wojennych planszówkach, ma ponad 50 gier.

A jeszcze odchodząc od wojennych - gdyby ktoś komputerowo po sieci w Ticket to Ride, albo w Talisman chciał pograć, to niech da mi znać.
galeria ułożonych || wymiana/sprzedaż || puzzlowa wishlista || metryczka puzzli

Precz z szarym, jednolitym niebem, zmorą puzzli.
Niech ręka artysty triumfuje nad przeciętnością i dostarcza nam przepięknych fotomanipulacji.

Awatar użytkownika
Dawid
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 918
Rejestracja: 19 sie 2015, 2:57
Lokalizacja: KRK/WRO

Re: Gry planszowe

Post autor: Dawid » 24 paź 2017, 15:39

Czaku, trochę marudzisz, jak stary kombatant ;)
Sam za łebka (późnego łebka), grałem w takie planszówki, które wymagają całego dnia, a nawet czasem paru dni, ale dziś to po prostu abstrakcja. Takie gry z założenia są dla nastolatków/studentów, którzy mają masę wolnego czasu i praktycznie żadnych obowiązków, ew. dla geeków, którym wszystko jedno ;) Pewnie, że czasem wkręca mi się pragnienie urządzenia sobie jak za dawnych lat całodniowej nasiadówki z kolegami, ale raz że koledzy mają swoje obowiązki, a dwa - i to znacznie gorsza kwestia - mają żony albo dziewczyny :) Zgrać wszystkich, poświęcić ze trzy godziny na przygotowanie wszystkiego i jeszcze cały dzień na granie to kosmos.
Nawet ten Talisman, który przecież nie jest jakiś wielce skomplikowany zajmował parę godzin. A z 2-3 dodatkami to już ewidentnie całodniowa zabawa.
Co nie zmienia faktu, że takich bardziej rozbudowanych gier masz od groma, a jeśli nie masz problemu z angielskim to już w ogóle - do wyboru do koloru. Ale ja już niestety w nie nie celuję.
Cyber Killer pisze:
19 paź 2017, 20:47
O tak, Ticket to Ride jest świetny, na minus jedynie liczyć można to że nieszczególnie da się w to grać "pokojowo", tylko gra wymusza konflikty między grającymi. Gram w to na kompie, bo kosztuje ułamek tego co fizyczna wersja (wszystkie plansze cyfrowe łącznie taniej niż jedno pudełko planszówki ;-) ).
Osobiście uważam, że cała przyjemność w graniu w planszówki jest z grania na planszy, a nie na ekranie :) Ale mądrzyć się nie będę, bo jak byłem studentem bez kasy, to sam brałem się z różne erzace, na przykład komiksy w pdf, gdzie dzisiaj nie byłbym w stanie czegoś takiego czytać (papier to czysta przyjemność ;) ).
Natomiast pomijasz taki aspekt, że planszówki, jeśli ich nie zniszczysz i nie pogubisz elementów, to bardzo łatwo odsprzedać albo wymienić. W zasadzie tracisz 20-30% ceny zakupu. To się już całkiem nieźle kalkuluje.
W 2018: 4 pudełka / 2400 elementów

Awatar użytkownika
yarkoos
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 252
Rejestracja: 14 sie 2017, 1:51
Lokalizacja: Łódź

Re: Gry planszowe

Post autor: yarkoos » 24 paź 2017, 16:20

Czak Noris pisze:
20 paź 2017, 8:13
Teraz planszówki są fajne, ale dla mnie mają jedną wadę: są za krótkie.
No ja wiem, że czasy są inne, wszyscy zapierdzielają jak robaczki i na hobby nie ma tyle czasu co kiedyś, ale przecież od czego są płyty hdf?
Czy ktoś z forumowych dinozaurów pamięta jeszcze stare dobre gry...
Dawid pisze:
24 paź 2017, 15:39
Nawet ten Talisman, który przecież nie jest jakiś wielce skomplikowany zajmował parę godzin. A z 2-3 dodatkami to już ewidentnie całodniowa zabawa.
Osobiście polecam grę Dragon's Ordeal. Polska produkcja, klimatem i zasadami zbliżona do Talismana/Magii i Miecza. Gra się dłużej i ciekawiej. Z pozoru instrukcja może wydawać się nieco skomplikowana, ale zdołało ją opanować bez problemu 6-letnie dziecko (nieumiejące jeszcze czytać, za to wyposażone w wyjątkowo dobrą pamięć) i wygrać całość w pierwszym podejściu (choć trzeba dodać, że dorośli nie wykazywali agresji względem dzieci). Można grać z żonami :) - nie trzeba atakować współgraczy. Dobrze jest mieć dzień na rozegranie partyjki. Warto, warto, warto...
I still play with cars and puzzles.

Awatar użytkownika
Cyber Killer
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1862
Rejestracja: 16 paź 2016, 13:00
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Gry planszowe

Post autor: Cyber Killer » 24 paź 2017, 16:50

W sumie jak tak was czytam to myślę sobie, że być może powinienem reklamować RPGi jako rozsądną zabawę na szybkie 3-4h, zamiast na cały dzień jak planszówki ;-D
galeria ułożonych || wymiana/sprzedaż || puzzlowa wishlista || metryczka puzzli

Precz z szarym, jednolitym niebem, zmorą puzzli.
Niech ręka artysty triumfuje nad przeciętnością i dostarcza nam przepięknych fotomanipulacji.

Awatar użytkownika
Dawid
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 918
Rejestracja: 19 sie 2015, 2:57
Lokalizacja: KRK/WRO

Re: Gry planszowe

Post autor: Dawid » 24 paź 2017, 17:06

yarkoos pisze:
24 paź 2017, 16:20
Osobiście polecam grę Dragon's Ordeal. Polska produkcja, klimatem i zasadami zbliżona do Talismana/Magii i Miecza. Gra się dłużej i ciekawiej. Z pozoru instrukcja może wydawać się nieco skomplikowana, ale zdołało ją opanować bez problemu 6-letnie dziecko (nieumiejące jeszcze czytać, za to wyposażone w wyjątkowo dobrą pamięć) i wygrać całość w pierwszym podejściu (choć trzeba dodać, że dorośli nie wykazywali agresji względem dzieci). Można grać z żonami :) - nie trzeba atakować współgraczy. Dobrze jest mieć dzień na rozegranie partyjki. Warto, warto, warto...
Z ciekawości rzuciłem okiem i otworzyłem sobie pierwszą recenzję, a tam takie coś:
Warto zauważyć, że wśród dostępnych 15 bohaterów jest tylko jedna postać kobieca. Taka proporcja musi dziwić nie tylko dlatego, że zamieszczenie postaci czarodziejki, zwiadowczyni czy najemniczki (zamiast czarodzieja, zwiadowcy czy najemnika) zwiększyłoby target gry, ale także dlatego, że w przywoływanych przez Szepta przygodówkach, do których Dragon`s Ordeal nawiązuje formą: Talizman, Magia i Miecz czy Runebound, ta proporcja jest dużo korzystniejsza.
Bez komentarza :lol: :lol: :lol:
W 2018: 4 pudełka / 2400 elementów

Awatar użytkownika
Cyber Killer
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1862
Rejestracja: 16 paź 2016, 13:00
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Gry planszowe

Post autor: Cyber Killer » 24 paź 2017, 17:56

Dawid pisze:
24 paź 2017, 17:06
Bez komentarza :lol: :lol: :lol:
A bo ja wiem? Całkiem sporo ludzi potrzebuje identyfikować się z płcią postaci którą gra. Przy grze planszowej to ciut dziecinne i ekstremalne, ale np w grach komputerowych to czasem robi różnicę między komercyjnym sukcesem czy klapą, a już w RPG prawie nie ma siły, żeby np facet zagrał postacią kobiecą.
galeria ułożonych || wymiana/sprzedaż || puzzlowa wishlista || metryczka puzzli

Precz z szarym, jednolitym niebem, zmorą puzzli.
Niech ręka artysty triumfuje nad przeciętnością i dostarcza nam przepięknych fotomanipulacji.

Awatar użytkownika
Czak Noris
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1144
Rejestracja: 28 sty 2016, 11:45

Re: Gry planszowe

Post autor: Czak Noris » 24 paź 2017, 19:52

Dawid pisze:
24 paź 2017, 15:39
Takie gry z założenia są dla nastolatków/studentów, którzy mają masę wolnego czasu i praktycznie żadnych obowiązków, ew. dla geeków, którym wszystko jedno ;)

Nasze pokolenie faktycznie ma już mniej czasu, bo praca, rodzina i inne wymówki, ale studenty i nastolatki chyba jeszcze całkiem nie wyginęły. :D

W linkach Cybera większość gier, o których pisałem, to stare Dragonowe (lub podobne) hity w odświeżonej formie. Zagraniczne produkcje, może nawet bardzo rozbudowane i na całe dnie grania, czemu nie zaprzeczam, to w większości gry o odmiennej mechanice. Nie mówię od razu, że złe, ale gra o jednej bitwie, to nie to samo co gra o całej wojnie.
Cyber Killer pisze:
24 paź 2017, 17:56
A bo ja wiem? Całkiem sporo ludzi potrzebuje identyfikować się z płcią postaci którą gra. Przy grze planszowej to ciut dziecinne i ekstremalne, ale np w grach komputerowych to czasem robi różnicę między komercyjnym sukcesem czy klapą, a już w RPG prawie nie ma siły, żeby np facet zagrał postacią kobiecą.
Ale i sporo ludzi lubi ratować świat płcią przeciwną, choć pewnie więcej jest facetów biegających pannami niż odwrotnie. Ja, na przykład, bardzo lubię klepać michy złym typom jakąś urodziwą dziewoją :D
Puzzle to nie martini. Najlepiej je dobrze wymieszać ;)

Awatar użytkownika
yarkoos
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 252
Rejestracja: 14 sie 2017, 1:51
Lokalizacja: Łódź

Re: Gry planszowe

Post autor: yarkoos » 24 paź 2017, 21:42

Dawid pisze:
24 paź 2017, 17:06
yarkoos pisze:
24 paź 2017, 16:20
Osobiście polecam grę Dragon's Ordeal. (...) Można grać z żonami
Z ciekawości rzuciłem okiem i otworzyłem sobie pierwszą recenzję, a tam takie coś:
Warto zauważyć, że wśród dostępnych 15 bohaterów jest tylko jedna postać kobieca. Taka proporcja musi dziwić nie tylko dlatego, że zamieszczenie postaci czarodziejki, zwiadowczyni czy najemniczki (zamiast czarodzieja, zwiadowcy czy najemnika) zwiększyłoby target gry, ale także dlatego, że w przywoływanych przez Szepta przygodówkach, do których Dragon`s Ordeal nawiązuje formą: Talizman, Magia i Miecz czy Runebound, ta proporcja jest dużo korzystniejsza.
Bez komentarza :lol: :lol: :lol:
Z ciekawości spytałem żony, co o tym sądzi. Absolutnie nigdy jej to nie przeszkadzało, wydaje się nawet, że nie zwróciła na to uwagi. Zastanawiałem się dalej, kto zwrócił uwagę na taki element gry. Niejaka Petra Bootmann. Hmmm... Chyba także nie będę brnął w komentarze.
Zgadzam się z Czakiem (nie to, żebym był tchórzem; mógłbym się nie zgodzić... Tak sądzę...) - fajnie jest czasem zagrać płcią przeciwną. Nawet, gdy gra jest realistyczna i taki wybór płci utrudnia grę (hi, hi).
I still play with cars and puzzles.

hydra_pl
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 238
Rejestracja: 29 cze 2017, 18:14
Lokalizacja: Łódź

Re: Gry planszowe

Post autor: hydra_pl » 26 paź 2017, 21:24

Cyber Killer pisze:
24 paź 2017, 16:50
W sumie jak tak was czytam to myślę sobie, że być może powinienem reklamować RPGi jako rozsądną zabawę na szybkie 3-4h, zamiast na cały dzień jak planszówki ;-D
RPGi można grać 4 godziny, można i 12. Zależy od zasobów czasu, tego w co się gra, z kim się gra...
:-)

Edit: A po przemyśleniu w RPG lubię grać płcią przeciwną. W gry komputerowe gram mało, ale płeć jest mi obojętna.

Edit2: a żeby nie być bardzo OT to od siebie dodam, że bardzo lubię Zamki Szalonego Króla Ludwika za ich prostotę, tempo i relaks oraz Znak Starszych Bogów i Horror w Arkham.
Byłoby więcej czasu na hobby, gdyby nie trzeba było na nie zarabiać :twisted:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jeżeli nie puzzle to....”