Golf (King 1000)

Awatar użytkownika
jagabaga
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1337
Rejestracja: 16 gru 2015, 12:31
Lokalizacja: Miasto Kiepury i... Gierka;-)

Golf (King 1000)

Post autor: jagabaga » 27 lut 2017, 8:59

Po ułożeniu tego obrazka stwierdzam, że wolę układać puzzle niehumorystyczne, bo w niehumorystycznych są większe połacie danego koloru i można układać bez wlipiania się co chwilę w obrazek. A tutaj bez obrazka ani rusz. Na szczęście mój syn ma całkowicie odmienne preferencje, więc co chwilę było: "Maaatiiiii, gdzie będzie ten puzzel?" :lol: I tylko dzięki jego spostrzegawczości obrazek był układany jedynie przez 2 dni (ja w trymiga dopasowywałam puzzle niebieskie i zielone). Niestety są 3 braki (zgodnie z opisem na pudełku), ale jako że to był gratis do zamówienia z Kramu, to nie załapałam doła ;)

Obrazek

I kilka zbliżeń

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2017, 11:36 przez jagabaga, łącznie zmieniany 1 raz.
Oto ciąg cyfr: 1,2,3,4,5,6,7. Gdzie ukryła się 8-ka? Na pierwszy rzut oka 8-ki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry 8 nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma 8-ki.

SylwesterP
Czwarty stopień puzzlomaniactwa
Czwarty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 186
Rejestracja: 06 gru 2016, 5:29
Lokalizacja: Kraków

Re: Golf (King 1000)

Post autor: SylwesterP » 27 lut 2017, 9:05

Świetne :) nie ukladalem jeszcze humorystycznych ale podejrzewam, że bede miał podobny problem - nie przepadam za wlepianiem się w obrazek :) ale do Czaka, który w ogóle go nie używa bardzo mi daleko

Awatar użytkownika
Czak Noris
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 960
Rejestracja: 28 sty 2016, 11:45

Re: Golf (King 1000)

Post autor: Czak Noris » 27 lut 2017, 12:27

SylwesterP pisze:ale do Czaka, który w ogóle go nie używa bardzo mi daleko
W obecnym projekcie to nieaktualne - Ziemia mnie pokonała i spojrzałem na obrazek dwa razy.
Pierwszy, bo miałem jednego klocka z fragmentem lądu, który nigdzie już nie pasował i myślałem, że mam braka (okazało się, że inny był wlepiony w jego miejsce, a ten inny za to pasował do wieloryba).
Drugi raz, bo mniejszy fragment tak się rozrósł, że nijak go nie potrafiłem dopasować do pozostałych dziur i znów pomyślałem, że coś poknociłem.

Zgadzam się z Jagą - układanie humorystycznych bez patrzenia na obrazek jest dużo trudniejsze od lepienia jakiegoś widoczku.
Puzzle to nie martini. Najlepiej je dobrze wymieszać ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jagabaga”