Strona 1 z 1

Schmidt

: 18 lut 2012, 17:12
autor: Marcin S. Puzzler
http://www.schmidtspiele.de/index.php?id=60

Niemiecki producent z Berlina. Duży wybór obrazów. Dostępny w Polsce. Słynie z kolekcji Anne Geddes.

Zapraszam do dyskusji i wymiany opinii.

Re: Schmidt

: 02 mar 2013, 21:05
autor: Fionka
Lubię, bardzo !!!
Seria grafik z projektami Bibian Blue zachwyca, tak samo J.Wall.
Dobra marka, świetne wykroje, rewelacyjne kolory. Nidy się nie zawiodłam ! :)

Re: Schmidt

: 14 mar 2014, 20:16
autor: bkiaw13
Porządnie wykonane puzzle. Przy dużym obrazie (7500) wzór części powtarzał się kilkakrotnie. W pewnym czasie tylko ta firma wydawała obrazy Thomas Kinkade.

Re: Schmidt

: 21 maja 2014, 17:40
autor: leżak
Kiedyś (bardzo dawno temu ;) ) ułożyłam kilka puzzli tej firmy. Wtedy były bardzo solidne. Do tej pory mam 500 kota, a od brata układałam 500 żaglowiec.
Wrażenie pozostało pozytywne, dlatego zamówiłam sobie dzikiego kota. Będzie okazja przekonać się czy nadal są takie, jak ich starsza wersja :)

Re: Schmidt

: 21 lip 2015, 9:46
autor: Kacper_Potocki
Obrazek

Układamy obecnie te puzzle 1000 sztuk "Pole maków". Wrażenia są niemal same pozytywne.

Na pierwszym miejscu rzuca się w oczy jakość produktu. Tekturka z której zrobione są elementy jest gruba, masywna i wysoka. One są bardzo twarde, przez co wskakują na swoje miejsce pewnie. Wierzchnia warstwa jest delikatnie zmatowiona przez wytłoczenia, ale nie jest to tab kłujące w oczy jak w Treflu. Tutaj praktycznie nie jest to widoczne, a pomaga bardzo przy układaniu przy sztucznym świetle. Sama farba jest raczej błyszcząca, ale to pofałdowanie powierzchni niweluje problem.

Bardzo, ale to bardzo podobają mi się rodzaje haczyków. Są raczej małe i bardzo małe, ale posiadają niezwykle urozmaicone kształty. W połączeniu z wysokim i twardym i bardzo ubitym materiałem daje to efekt, że elementy pasują tylko w swoje miejsce. Owszem, może je wpakować czasem gdzieś indziej, ale wtedy szpara jest bardzo widoczna.

Wielkość elementów raczej tradycyjna. Całość obrazu ma 69 x 49 cm. Podoba mi się kształt poszczególnych puzzli. Podobnie jak w Treflu znajdziemy klocki małe, średnie i duże, część jest wysokich i chudych, część niskich i grubych. Może nie tak bardzo jak u wspomnianej konkurencji, ale jest to cecha charakterystyczna na tyle, że warto wspomnieć. Jak dla mnie wielki plus. W sumie ten element powoduje również to, że ciężko pomylić odpowiednie miejsce danego klocka.

Układamy obraz, nie zdjęcie, więc ciężko powiedzieć coś więcej o szczegółowości. Wydaje się być na wysokim poziomie, gdyż pędzle czasem poszczególnym włóknem potrafią namalować kropeczkę farby i tutaj to widać. Lubię szukać po elementach przyglądając się klockowi i szukając go na obrazie z pudełka. Tutaj stosuje się to doskonale. W ogóle obraz z makami niesamowicie mi się spodobał. Kiedy zobaczyłem w internecie, powiedziałem - muszę je mieć. No i nie mogę wspomnieć o kolorach! To jest nasycone i zbalansowane wręcz idealnie.

Chyba jedyna wada jest to, że klocki po ułożeniu rozpadają się niezwykle łatwo. Spowodowane jest to małymi haczykami, ale najbardziej wagą klocków. One są grube, solidne, ciężkie. Będzie spory problem podczas klejenia, gdyż zawsze obracamy całość.

Dwie cechy na sam koniec - wierzchnia warstwa doskonale przylega do klocka, przez co nie rozszczepia się. Cena tych klocków jest raczej wysoka, ale za ceną idzie jakość.

Ocena ogólna, subiektywna będzie wysoka. Osobiście uważam, że to jedne z najfajniejszych puzzli jakie widziałem i miałem okazję układać. Moja ocena to 5- (bardzo dobre minus).

Re: Schmidt

: 30 maja 2017, 22:55
autor: Brashnard
Widzę, że dawno nikt tu nie pisał, a jako iż niedawne dane mi było ułożyć 4 x 1000 tej firmy to się bardzo krótko wypowiem.

Z tego co się orientuję Schmidt wypuścił jakiś czas temu puzzle z serii Premium Quality (tylko te układałem, nie mam odniesienia zatem do starszych) i jak na razie przebijają jakościowo według mnie Ravensburgera. Dobre odwzorowanie obrazka, puzzle dobrze pasują, są jakieś 1.5x grubsze od Ravena i rzeczywiście tak jak je reklamują dałem radę 1000 bez problemu podnieść w powietrze i nawet 1 puzzel nie odpadł (oczywiście bez klejenia).

Tak, że chociaż moja przygoda z puzzlami nie jest długa to te Premium Schmidta są na 1 miejscu jak chodzi o jakość puzzli, więc mogę polecić. :)

Coś takiego da się rzeczywiście bez problemu zrobić:
Obrazek

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 0:01
autor: XeniaRodefsky
W treflu Premium Quality cały czas to robię ;)

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 8:15
autor: Brashnard
XeniaRodefsky pisze:W treflu Premium Quality cały czas to robię ;)
Nieźle, układałem 1.5k trefla premium, ale chyba byłbym się go tak podnieść też :P Może spróbuję chociaż kawałek w takim razie.

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 9:41
autor: Cyber Killer
To jest jakiś fetysz z podnoszeniem puzzli czy coś? :-) Nigdy nie podnoszę obrazka, w sumie lubię jeśli nie trzyma się jakoś super mocno, bo jest łatwiej przy rozkładaniu.

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 10:26
autor: Brashnard
Po prostu jak da się podnieść puzzle w ten sposób to świadczy to o tym, że są w miarę dobre jakościowo, w sensie jak chodzi o grubość + łączenie. Poza tym przynajmniej u mnie ułatwia to przenoszenie i naklejanie puzzli, więc to duży plus. Niektóre puzzle, które bardzo prosto się rozlatywały sprawiały jednak problemy przy przenoszeniu.

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 10:39
autor: XeniaRodefsky
No tak, jak się chce podklejać i wieszać to jest to plus, jak rozkładać i chować do pudełka to może być minus.

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 10:46
autor: elmirka
Mój ludek witruwiański z Piatnika jest tak luźny, że makabrą będzie klejenie go... wczoraj przy odkurzaniu leciutko podniosłam podkładkę i mi się cały róg rozsypał :(

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 10:50
autor: spursik
Układałem dwa Schmidty i obydwa miały spasowanie tragicznie, najgorsze ze wszystkich dotychczas próbowanych. Dwóch elementów ciężko ze sobą było przesunąć, a co dopiero większą partię.

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 11:23
autor: jagabaga
elmirka pisze:Mój ludek witruwiański z Piatnika jest tak luźny, że makabrą będzie klejenie go...
Przy odwracaniu na "lewą stronę" obrazka włożonego między dwie płyty można kogoś poprosić, a podczas smarowania klejem polecam użycie starej karty bankowej, lub czegoś w tym stylu :) . Wtedy nic się nie odrywa od podłoża (jak w przypadku pędzla), a klej zostaje równiutko rozprowadzony :) . Natomiast jeśli ktoś podkleja taśmą, to luźność/ścisłość puzzli nie powinna mieć znaczenia.

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 11:57
autor: Brashnard
spursik pisze:Układałem dwa Schmidty i obydwa miały spasowanie tragicznie, najgorsze ze wszystkich dotychczas próbowanych. Dwóch elementów ciężko ze sobą było przesunąć, a co dopiero większą partię.
Pytanie czy to były "zwykłe" czy "Premium". Ja tylko o tych drugich się wypowiadałem, bo niestety lub stety nie dane mi było układać zwykłych. A z tego co czytałem różnica jest.

Czasem zerkam na taki blog Jigsaw Junkies i tam koleś porównuje starego Schmidta z nowym:

https://jigsawjunkies.com/puzzle-brand- ... n-schmidt/
https://jigsawjunkies.com/puzzle-brand- ... t-premium/

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 12:56
autor: elmirka
jagabaga pisze:
elmirka pisze:Mój ludek witruwiański z Piatnika jest tak luźny, że makabrą będzie klejenie go...
Przy odwracaniu na "lewą stronę" obrazka włożonego między dwie płyty można kogoś poprosić, a podczas smarowania klejem polecam użycie starej karty bankowej, lub czegoś w tym stylu :) . Wtedy nic się nie odrywa od podłoża (jak w przypadku pędzla), a klej zostaje równiutko rozprowadzony :) . Natomiast jeśli ktoś podkleja taśmą, to luźność/ścisłość puzzli nie powinna mieć znaczenia.
super, dzięki za porady, bo jest opcja, że dziś będę to robić (chociaż układam Młodej miśki do pokoju, to nie wiem czy najpierw ich nie skończę i nie przykleję wszystkiego na raz), mam klej do drewna z Dragona, tylko zastanawiam się czy on nie podcieknie między puzzlami? Szczerze mówiąc myślałam o posmarowaniu części płyty, przełożeniu puzzli i tak po kolei...

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 13:09
autor: chrumcia91
układałam jedne schmidty i trzymały sie nawet okej, ale z kolei JUMBO 1000 sztuk podniosłam całe :D był idealnie spasowane i grube, aż cieżko było czasem wpasować :D

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 13:31
autor: jagabaga
elmirka pisze:mam klej do drewna z Dragona, tylko zastanawiam się czy on nie podcieknie między puzzlami? Szczerze mówiąc myślałam o posmarowaniu części płyty, przełożeniu puzzli i tak po kolei...
Ja też kleję klejem do drewna i nie podcieka, bo nawet nie ma szczelin, w które klej mógłby się wcisnąć ;) Robię to tak, że po odwróceniu puzzli, z wyczuciem "scieśniam" je, gładząc dłońmi w stronę środka. Przygotowuję odpowiednią ilość kartek A4. Polewam klejem powierzchnię ok. A4 (tak jak polewanie płynną czekoladą ciasta), żeby powstał wzorek "esy-floresy ;) ", następnie te esy-floresy rozprowadzam kartą bankową po danej "kwaterze A4", na to kładę kartkę i delikatnie dociskam (gładzenia nie polecam, bo czasem puzzle się rozjeżdżają, zwłaszcza gdy są luźno spasowane). Niewielkimi pęcherzykami powietrza nie ma się co przejmować, bo one podczas schnięcia same "się wciągną". Potem w ten sam sposób przyklejam kolejne kartki, jedna przy drugiej, ale żeby nie nachodziły na siebie. Na koniec kładę na to płytę, dociskam np. ciężkimi książkami i tak to sobie leży przez kilka godzin (np. przez noc).

Twoja metoda smarowania części płyty i przekładania obrazka po kawałku... nie przemawia do mnie ;) Mordercza, a efekt może być różny (znaczy... krzywy :| )

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 14:22
autor: Ann999
Ja naklejam na stare kalendarze ścienne. Sztywniejsze. Reszta tak samo :)

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 14:32
autor: elmirka
jagabaga pisze:
elmirka pisze:mam klej do drewna z Dragona, tylko zastanawiam się czy on nie podcieknie między puzzlami? Szczerze mówiąc myślałam o posmarowaniu części płyty, przełożeniu puzzli i tak po kolei...
Ja też kleję klejem do drewna i nie podcieka, bo nawet nie ma szczelin, w które klej mógłby się wcisnąć ;) Robię to tak, że po odwróceniu puzzli, z wyczuciem "scieśniam" je, gładząc dłońmi w stronę środka. Przygotowuję odpowiednią ilość kartek A4. Polewam klejem powierzchnię ok. A4 (tak jak polewanie płynną czekoladą ciasta), żeby powstał wzorek "esy-floresy ;) ", następnie te esy-floresy rozprowadzam kartą bankową po danej "kwaterze A4", na to kładę kartkę i delikatnie dociskam (gładzenia nie polecam, bo czasem puzzle się rozjeżdżają, zwłaszcza gdy są luźno spasowane). Niewielkimi pęcherzykami powietrza nie ma się co przejmować, bo one podczas schnięcia same "się wciągną". Potem w ten sam sposób przyklejam kolejne kartki, jedna przy drugiej, ale żeby nie nachodziły na siebie. Na koniec kładę na to płytę, dociskam np. ciężkimi książkami i tak to sobie leży przez kilka godzin (np. przez noc).

Twoja metoda smarowania części płyty i przekładania obrazka po kawałku... nie przemawia do mnie ;) Mordercza, a efekt może być różny (znaczy... krzywy :| )
no tak myślałam, że będzie morderczo, dlatego szukałam informacji o metodzie :P a płytę sklejasz potem z kartkami, nie?

Re: Schmidt

: 31 maja 2017, 14:41
autor: jagabaga
elmirka pisze:a płytę sklejasz potem z kartkami, nie?
Na początku kleiłam całą powierzchnią, a teraz "ciapkami", żeby można było stosunkowo łatwo odkleić w celu zmiany obrazka na tej samej płycie stanowiącej podkład. Staram się jednak, żeby brzegi nie odstawały w widoczny sposób.

Alternatywne metody podklejania puzzli: taśma dwustronna lub malarska (opisywane na forum; nawet z fotorelacją :) )

Re: Schmidt

: 01 cze 2017, 6:48
autor: elmirka
Ok dziękuję za porady i przepraszam za offtop :oops:

Re: Schmidt

: 20 cze 2018, 13:45
autor: puzzelek123
Hej :)
Ostatnio kupiłam puzzle Schmidta, zauważyłam, że puzzle wyjątkowo dobrze dopasowują się tworząc szczelną układankę. Podczas układania pojawia się typowy "klik", puzzle dobrze pasują do swojego miejsca. Stąd moje pytanie czy zwróciliście na to uwagę? Czy jest to dla Was ułatwienie podczas układania? :) Czy raczej jest to dla was obojętne i nie zwracacie na to większej uwagi?
Jestem ciekawa Waszych opinii :)