Heye 1000, Johan Potma, Zozoville- Carrot

Awatar użytkownika
tungu
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Posty: 41
Rejestracja: 02 kwie 2017, 19:26

Heye 1000, Johan Potma, Zozoville- Carrot

Post autor: tungu » 23 kwie 2017, 12:12

Właściwie mógłby trafić do działu "puzzle, które prawie nas pokonały"... Te kłaczki i maziate literki były dla mnie niefajne. Potwór bardzo długo leżał w rozsypce, były dni, że na miejsce trafiały 2-3 kawałki, czasem przez 3 dni z braku czasu i zapału żaden. Dopiero po ogarnięciu nawału "pracy w pracy" i sensownym zorganizowaniu miejsca na tak długie przedsięwzięcie (33x95 cm) układanie jakoś ruszyło.
Zdjęcia autorstwa i za uprzejmą zgodą M.P.

Obrazek

W górnej części niestety liczne wgniecenia :cry: Zastanawiam się czy (i jak) składać reklamację.

Obrazek

Mina tytułowej bohaterki- bezcenna :lol:

Obrazek

Awatar użytkownika
chrumcia91
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 2017
Rejestracja: 18 kwie 2017, 12:52
Lokalizacja: Giżycko, Kraków

Re: Heye 1000, Johan Potma, Zozoville- Carrot

Post autor: chrumcia91 » 23 kwie 2017, 12:56

brawo :)
ciekawy obrazek, nie wątpie że było ciężko :)

Awatar użytkownika
Vicky
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 777
Rejestracja: 13 kwie 2016, 23:44

Re: Heye 1000, Johan Potma, Zozoville- Carrot

Post autor: Vicky » 23 kwie 2017, 17:25

Bardzo fajny POTWÓR. W sam raz do albumu rodzinnego :D z dopiskiem "kiedy byłem jeszcze mały" :)
Ogłoszenia:
Aktualnie na sprzedaż: :arrow: Jarmark Puzzli; oraz Ankieta: :arrow: Temat na 100!

Awatar użytkownika
tungu
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Pierwszy stopień puzzlomaniactwa
Posty: 41
Rejestracja: 02 kwie 2017, 19:26

Re: Heye 1000, Johan Potma, Zozoville- Carrot

Post autor: tungu » 25 kwie 2017, 20:49

:D Tak, w albumie rodzinnym to faktycznie ja.
Był plan, żeby oprawić i powiesić w kuchni nad stołem, ale to chyba nie najlepszy pomysł- boję się, że wilgoć i kuchenne opary mogłyby zaszkodzić potworowi.

Awatar użytkownika
Czak Noris
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 1145
Rejestracja: 28 sty 2016, 11:45

Re: Heye 1000, Johan Potma, Zozoville- Carrot

Post autor: Czak Noris » 25 kwie 2017, 22:08

Niektórzy wieszali puzzle w łazience i nie mieli problemów, więc kuchenna wilgoć potwora nie powinna pożreć.
Puzzle to nie martini. Najlepiej je dobrze wymieszać ;)

Awatar użytkownika
jagabaga
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 2067
Rejestracja: 16 gru 2015, 12:31
Lokalizacja: Miasto Kiepury i... Gierka;-)

Re: Heye 1000, Johan Potma, Zozoville- Carrot

Post autor: jagabaga » 26 kwie 2017, 10:11

tungu pisze:Był plan, żeby oprawić i powiesić w kuchni nad stołem, ale to chyba nie najlepszy pomysł- boję się, że wilgoć i kuchenne opary mogłyby zaszkodzić potworowi.
Wilgoć w kuchni można napotkać nad garami, w których coś się gotuje, ewentualnie jeśli na stole kuchennym masz i używasz czajnika bezprzewodowego stojącego bezpośrednio przy ścianie. Ja w kuchni bardziej obawiałam się ciapek - np. rozpryskujących spod mieszadeł miksera. W tym celu na dniach zamierzam zastosować conserver do puzzli, który ma stworzyć cienką warstewkę a'la lakier i tak sobie wydumałam, że z tego będzie można ewentualne ciapki zetrzeć lekko wilgotną ściereczką.
# Moja puzzloteka
# Moje puzzlowe podium: * Przywołanie morza * Zegar * Mezzo Goddess *

Awatar użytkownika
Daff
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 582
Rejestracja: 22 mar 2016, 12:29
Lokalizacja: Galicja

Re: Heye 1000, Johan Potma, Zozoville- Carrot

Post autor: Daff » 26 kwie 2017, 13:03

jagabaga pisze: Wilgoć w kuchni można napotkać nad garami, w których coś się gotuje, ewentualnie jeśli na stole kuchennym masz i używasz czajnika bezprzewodowego stojącego bezpośrednio przy ścianie.
Obawiam się, że u mnie wilgoć w kuchni dociera wszędzie, bo chyba pod jej wpływem deska, do której przykleiłam panoramę 1k z tabunem koni po paru miesiącach wiszenia wygięła się w łuk. Na szczęście była przycięta z rantem, więc mogłam ją zwyczajnie przybić do ściany, nie uszkadzając obrazka ;) . I teraz nic się nie dzieje :mrgreen: Aaaaa, zapomniałam - obrazek po ułożeniu posmarowałam klejem do puzzli i stworzyła się taka ochronną warstewka, nie wiem tylko czy jest wodoodporna. Raczej nie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „tungu”